WAŻNE
Blog może zawierać sceny dla dorosłych, wulgaryzmy i inne treści przeznaczone dla osób (+18) Informacja zamieszczona z powodu nowego prawa obowiązującego na Blogger.
czwartek, 30 stycznia 2014
NOWY TATUAŻ JUSTINA !
NIEDŁUGO CAŁY BĘDZIE W TYCH TATUAŻACH
TROCHĘ MNIE TO MARTWI :(
ALE STRASZNIE MI SIĘ PODOBA
MAM SŁABOŚĆ DO TATUAŻY
ALE STRASZNIE MI SIĘ PODOBA
MAM SŁABOŚĆ DO TATUAŻY
poniedziałek, 27 stycznia 2014
niedziela, 26 stycznia 2014
rozdział 17
SORRY ZA BŁĘDY ALE PISANE NA KILKU URZĄDZENIACH A POZA TYM NIE JESTEM DOBRA Z GRAMATYKI
Emma
I znowu zostałam sama z małym Justin poszedł załatwiać swoje sprawy a ja nie zamierzam się w nie wtrącać chyba że na prawdę przesadzi wtedy powiem mu parę słów muszę być stanowcza w końcu teraz kiedy Drew ma ojca raptem od niedawna nie pozwolę żeby go stracił , wreszcie stworzymy rodzinę może nie taką przykładową że mąż idzie do pracy normalnej pracy żona w domu opiekuje.się dzieckiem i czeka na męża z obiadem , ale mamy rodzinę gdzie co prawda jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo w każdym możliwym momencie i jestem żoną dbamy o dom i dziecko . Moje rozmyślania.
Wzdychnęłam i zabrałam się za.sprzątanie.całego.domu nic innego mi nie pozostaje, mały jak zwykle cały dzień bajki a ja szczerze mam ich już dosyć . Ogarniecie całego domu trochę mi zajmie ale mam dobry humor więc pójdzie mi szybko . Potem zacznę robić obiad dla nas wszystkich .
(parę godzin później )
Dobra dom posprzątany obiad właśnie się gotuje mały drzemie w pokoju a ja powoli nakrywam do stołu niedługo powinien pojawić się Justin z chłopakami wysłałam mu wiadomość o której ma być oczywiście obrazu mi odpisał że wszyscy będą . Ucieszyła się z tego że chłopaki mogą na chwilę wpaść i posiedzieć w gronie rodzinnym wszyscy traktowali się dobrze w sumie ja by byli braćmi . Dochodzi godzina na która mają być jedzenie jest gotowe i ustawił je na.stole wszystko wygląda genialne . Kiedy mieszkalne.ciocia miałam okazję .nauczyć się gotować różnych potraw ciocia zachwycała się nimi i mówiła że mam.talent więc chłopcom też powinno.smakować . Idealnie wszystko na stole a w.drzwiach właśnie stanął Justin z chłopakami ich miny były bezcenne - Boże jak tu czysto to na pewno dobre mieszkanie - spojrzeli na.drzwi czy aby na pewno te - Tak to mieszkanie i cieszę się że jesteście obiad na stole - podeszłym do nich - Kochanie jak minął dzień - podeszłym do Justin i go pocałował nadal stali w.drzwiach w szoku - dobrze ,miło że pytasz - odpowiedział zmieszany. Wyciągam go do domu chłopcy zaraz za nim usadziłam Justina na środku sam usiadła po jego prawie stronie chłopcy zajęli resztę miejsc , wszyscy byli w szoku i przygotowywali się to jedzeniu to sobie to mnie - Justin trafili ci się - powiedział Tomas - Wiem - odpowiedział i ucałował moją rękę - jedzmy - powiedziałam a wszyscy zaczeli sobie nakładać byłam strasznie tym podekscytowana - Justin - zapytałam - Tak - spojrzał na mnie - Zostajesz już w domu czy jeszcze musisz wyjść - zapytałam go inni byli porażenie w rozmowie i jedzeniu Chciał mi odpowiedzieć ale .pokoju zaczęło słychać płacz Justin chciał pójść ale zatrzymaliśmy go - Ja pójdę ty zjedz - - .wstałam.od stołu i poszłam.do małego . Weszłam do pokoju mały leżał o dziwo i płakał wzięłam go był rozpalony , przeraziłam się wzięłam szybko termometr i zamierzam mu gorączkę miał 39 . Płakał i widać było że źle z nim - Justin - krzykłam cały czas kołysać małego żeby się uspokoił , bałam się o niego . Po chwili w pokoju znalazł się Justin - Co się stało - zapytał patrząc na nas - Ma gorączkę wysoką , musimy jechać do lekarza szybko - powiedziałem on podszedł do nas i dotkną czoła małego - jest rozpalony ubierz go i jedziemy - powiedział i wyszedł z.pokoju pośpiesznie przepraszam małego z piżamy w ciuchy i założyłam mu buty i kurtkę , mały cały czas płakał kiedy ubrałam małego w tym momencie w.pokoju pojawiło się Justin widział że.go już ubrałam więc wziął go , sama ubrałam kurtkę i buty i wyszliśmy .
DOBRA COŚ WYCISŁAM Z GŁOWY TROCHĘ KRÓTKO I PÓŹNO ALE PÓŹNO DLATEGO ŻE MOJE KOCHANE RODZEŃSTWO OD RANA ZAJMUJE KOMPUTER ALE JEST
Emma
I znowu zostałam sama z małym Justin poszedł załatwiać swoje sprawy a ja nie zamierzam się w nie wtrącać chyba że na prawdę przesadzi wtedy powiem mu parę słów muszę być stanowcza w końcu teraz kiedy Drew ma ojca raptem od niedawna nie pozwolę żeby go stracił , wreszcie stworzymy rodzinę może nie taką przykładową że mąż idzie do pracy normalnej pracy żona w domu opiekuje.się dzieckiem i czeka na męża z obiadem , ale mamy rodzinę gdzie co prawda jesteśmy narażeni na niebezpieczeństwo w każdym możliwym momencie i jestem żoną dbamy o dom i dziecko . Moje rozmyślania.
Wzdychnęłam i zabrałam się za.sprzątanie.całego.domu nic innego mi nie pozostaje, mały jak zwykle cały dzień bajki a ja szczerze mam ich już dosyć . Ogarniecie całego domu trochę mi zajmie ale mam dobry humor więc pójdzie mi szybko . Potem zacznę robić obiad dla nas wszystkich .
(parę godzin później )
Dobra dom posprzątany obiad właśnie się gotuje mały drzemie w pokoju a ja powoli nakrywam do stołu niedługo powinien pojawić się Justin z chłopakami wysłałam mu wiadomość o której ma być oczywiście obrazu mi odpisał że wszyscy będą . Ucieszyła się z tego że chłopaki mogą na chwilę wpaść i posiedzieć w gronie rodzinnym wszyscy traktowali się dobrze w sumie ja by byli braćmi . Dochodzi godzina na która mają być jedzenie jest gotowe i ustawił je na.stole wszystko wygląda genialne . Kiedy mieszkalne.ciocia miałam okazję .nauczyć się gotować różnych potraw ciocia zachwycała się nimi i mówiła że mam.talent więc chłopcom też powinno.smakować . Idealnie wszystko na stole a w.drzwiach właśnie stanął Justin z chłopakami ich miny były bezcenne - Boże jak tu czysto to na pewno dobre mieszkanie - spojrzeli na.drzwi czy aby na pewno te - Tak to mieszkanie i cieszę się że jesteście obiad na stole - podeszłym do nich - Kochanie jak minął dzień - podeszłym do Justin i go pocałował nadal stali w.drzwiach w szoku - dobrze ,miło że pytasz - odpowiedział zmieszany. Wyciągam go do domu chłopcy zaraz za nim usadziłam Justina na środku sam usiadła po jego prawie stronie chłopcy zajęli resztę miejsc , wszyscy byli w szoku i przygotowywali się to jedzeniu to sobie to mnie - Justin trafili ci się - powiedział Tomas - Wiem - odpowiedział i ucałował moją rękę - jedzmy - powiedziałam a wszyscy zaczeli sobie nakładać byłam strasznie tym podekscytowana - Justin - zapytałam - Tak - spojrzał na mnie - Zostajesz już w domu czy jeszcze musisz wyjść - zapytałam go inni byli porażenie w rozmowie i jedzeniu Chciał mi odpowiedzieć ale .pokoju zaczęło słychać płacz Justin chciał pójść ale zatrzymaliśmy go - Ja pójdę ty zjedz - - .wstałam.od stołu i poszłam.do małego . Weszłam do pokoju mały leżał o dziwo i płakał wzięłam go był rozpalony , przeraziłam się wzięłam szybko termometr i zamierzam mu gorączkę miał 39 . Płakał i widać było że źle z nim - Justin - krzykłam cały czas kołysać małego żeby się uspokoił , bałam się o niego . Po chwili w pokoju znalazł się Justin - Co się stało - zapytał patrząc na nas - Ma gorączkę wysoką , musimy jechać do lekarza szybko - powiedziałem on podszedł do nas i dotkną czoła małego - jest rozpalony ubierz go i jedziemy - powiedział i wyszedł z.pokoju pośpiesznie przepraszam małego z piżamy w ciuchy i założyłam mu buty i kurtkę , mały cały czas płakał kiedy ubrałam małego w tym momencie w.pokoju pojawiło się Justin widział że.go już ubrałam więc wziął go , sama ubrałam kurtkę i buty i wyszliśmy .
DOBRA COŚ WYCISŁAM Z GŁOWY TROCHĘ KRÓTKO I PÓŹNO ALE PÓŹNO DLATEGO ŻE MOJE KOCHANE RODZEŃSTWO OD RANA ZAJMUJE KOMPUTER ALE JEST
sobota, 25 stycznia 2014
HMMMMMMM
JAKOŚ NIE MAM WENY OSTATNIO NIE WIEM CZEMU , MOŻE PRZEZ TO ŻE JUSTIN SZALEJE ALE WĄTPIĘ MUSZĘ SIĘ ZEBRAĆ I NAPISAĆ JUTRO I DODAĆ NA PEWNO DZISIAJ SIĘ ZABIORĘ ZA TO NAWET JAK BYM MIŁA CAŁĄ NOC SIEDZIEĆ TO WAM NAPISZĘ COŚ !
A TY MACIE OD MNIE
NA DOBRANOC :D
♥♥♥
czwartek, 23 stycznia 2014
JUSTIN ? ZNOWU
EJ KOCHANIE ZNOWU MI SZALEJESZ KOCHAM CIE ALE MOŻE MNIE W KOŃCU WEŹMIESZ NA WSPÓLNĄ ZABAWĘ
HEJ ALE ŻYJ PEŁNIĄ ŻYCIA
I TAK CIE KOCHAM !!!!!!!!
środa, 22 stycznia 2014
Justin ? .... ŻYJE PEŁNIĄ ŻYCIA !!!!!!
SERIO ?
ALE CO TAM
JA NIC
DO TEGO
NIE MAM
A NAWET ,
ZAJEBIŚCIE
WYGLĄDA
Z TYM
CYGAREM :D
MÓJ BOHATER
A NIECH ŻYJE PEŁNIĄ ŻYCIA,
MOJA MAMA MÓWI ŻE W ŻYCIU WSZYSTKIEGO TRZEBA SPRÓBOWAĆ WIĘC NIECH PRÓBUJE PUKI MOŻE !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


