WAŻNE
Blog może zawierać sceny dla dorosłych, wulgaryzmy i inne treści przeznaczone dla osób (+18) Informacja zamieszczona z powodu nowego prawa obowiązującego na Blogger.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
rozdział 16
Emma
Mały nakarmiony sam też coś jadłam . Zrobiłam Justinowi śniadanie . Mały oglądał bajki dzień zapowiadał się spokojne . Czuję się jak w prawdziwej rodzenie . Mąż , żona , dziecko nawet na chwilę zapomniałam że w każdej chwil może nam się coś stać . Poszłam obudzić mojego męża cudownie to brzmi ale wciąż jestem ważona za to że załatwił to w taki sposób . Weszłam do pokoju ale o dziwi łóżko było puste . - Justin - zawołałam - Tak ,chwilę - odezwał się z łazienki o dziwo drzwi nie były zamknięte były uchylone - Zrobiłam ci śniad... - Weszłam do łazienki - co ty robisz , w domu jest dziecko - powiedziałam ale nie byłam zła że pali w łazience, dobrze że nie przy małym - Wiem, już gaszę - powiedział i już miał zgasić - - Nie dokończyć , zrobiłam ci śniadanie - powiedziałam spokojnie - Na pewno mogę bo wiesz - pytał zdziwiony - Na pewno , tylko nepali przy małym , - powiedziałam stawiając na przeciwko niego , opierał się o szafkę - Wiem nie będę - powiedział zaciągając się. kiedyś paliłam ale tylko dla towarzystwa i to w szkole, korciło mnie spróbować czy jeszcze pamiętam jak to robić . Patrzałam na niego - Co - zapytał - Nic - uśmiechnęłam się i wystawiła rękę żaby mi dał - Chcesz ,na prawdę - zasiał się - Mhm spróbować, proszę - prosiłam słodziuśko o dziwo nic nie powiedział . Nachylił się i pocałował mnie przyczyn wypuścił dym z ust prosto w moje a ja lekko zdziwiona zaciągnęła się i wypuściła dym . - Co to było - zapytałam zdziwiona - Całus a co innego - zaśmiał się ale wiedział o co chodziło - Wiem - udałam głupią . Wzięłam papierosa i pociągłam ,były miętowe dobrze smakowały . Justin cały cały mi się przyglądał - I - zapytał - Dobre , ale to chyba nie dla mnie - odpowiedziałam - Słodka jesteś - powiedział i mnie cmoknął w policzek - Wiem - wtuliłam się w jego klatkę ,on odwzajemnił uścisk - Tęskniłam za tobą bardzo - wyszeptałam - Wiem ja też nawet nie wiesz jak bardzo cierpiałem przez tą rozłąkę - mówił przyciągając mnie mocniej - Kocham cię - wyszeptałam - Ja też cię kocham - powiedział - chodźmy bo głodny jestem .
-śniadanie czeka - pociągnęłam go do kuchni gdzie na stole czekały go naleśniki
- mniam naleśniki dawno ich nie jadłem - wiem - odpowiedziałam
- gdzie mały - zapytał- ogląda bajki, nie martw się zajmie się sobą nie ma z nim problemu - mówiłam
- wiem , ale wole mieć pewność ze wszystko jest ok - mówił poważnie
- wiem wiem ty i twoje zasady , powiesz mi co to za kolega wczoraj prawie mnie zabił - zapytałam
- Myślałem że nic nie pamiętasz , to kolega z dawnych lat nie martw się ,zaoferował mi prace wiec będę zajęty parę dni - powiedział chowając najważniejsze informacje
- Justin znowu , przecież masz już wszystko
- oj odrazu wszystko uważaj przez te parę dni nigdy nic nie wiadomo -
- wiem będę , zresztą pomogę mu wszystko zaplanować udziału w tym nie wezmę spokojnie obiecuje , -co chcesz na obiad - zapytałam zmieniając temat
- wszystko co zrobisz będzie pyszne
- doba to zrąbie górę jedzie pysznego,a chłopcy będą czy będą zajęci - odpowiedziałam
- pewnie przyjdą - odpowiedział pijąc herbatę
- świetnie to zjemy jak prawdziwa rodzina - cieszyłam się jak małe dziecko
- słodka jesteś jak się cieszysz -powiedział cmokając mnie na pożegnanie
- wiem nie zapomni powiedzieć chłopca o dzisiejszym obiedzie i uważaj na siebie i wróć cały , na chyba wszystko - pocałowałam go - a i kocham cie - znowu go pocałowałam, o tylko się śmiał
- na prawdę jesteś słodka - pocałował mnie - bee uważać powiem chłopakom i nie martw się a i oczywiście też cie kocham - powiedział i mnie znowu pocałował - dobra muszę już iść pa - poczym wyszedł
- pa fajne pożegnanie - zaśmiałam się
- wiem - odkrzyknął i potem słyszałam tylko zamykanie trzask zamykanych drzwi
Mały nakarmiony sam też coś jadłam . Zrobiłam Justinowi śniadanie . Mały oglądał bajki dzień zapowiadał się spokojne . Czuję się jak w prawdziwej rodzenie . Mąż , żona , dziecko nawet na chwilę zapomniałam że w każdej chwil może nam się coś stać . Poszłam obudzić mojego męża cudownie to brzmi ale wciąż jestem ważona za to że załatwił to w taki sposób . Weszłam do pokoju ale o dziwi łóżko było puste . - Justin - zawołałam - Tak ,chwilę - odezwał się z łazienki o dziwo drzwi nie były zamknięte były uchylone - Zrobiłam ci śniad... - Weszłam do łazienki - co ty robisz , w domu jest dziecko - powiedziałam ale nie byłam zła że pali w łazience, dobrze że nie przy małym - Wiem, już gaszę - powiedział i już miał zgasić - - Nie dokończyć , zrobiłam ci śniadanie - powiedziałam spokojnie - Na pewno mogę bo wiesz - pytał zdziwiony - Na pewno , tylko nepali przy małym , - powiedziałam stawiając na przeciwko niego , opierał się o szafkę - Wiem nie będę - powiedział zaciągając się. kiedyś paliłam ale tylko dla towarzystwa i to w szkole, korciło mnie spróbować czy jeszcze pamiętam jak to robić . Patrzałam na niego - Co - zapytał - Nic - uśmiechnęłam się i wystawiła rękę żaby mi dał - Chcesz ,na prawdę - zasiał się - Mhm spróbować, proszę - prosiłam słodziuśko o dziwo nic nie powiedział . Nachylił się i pocałował mnie przyczyn wypuścił dym z ust prosto w moje a ja lekko zdziwiona zaciągnęła się i wypuściła dym . - Co to było - zapytałam zdziwiona - Całus a co innego - zaśmiał się ale wiedział o co chodziło - Wiem - udałam głupią . Wzięłam papierosa i pociągłam ,były miętowe dobrze smakowały . Justin cały cały mi się przyglądał - I - zapytał - Dobre , ale to chyba nie dla mnie - odpowiedziałam - Słodka jesteś - powiedział i mnie cmoknął w policzek - Wiem - wtuliłam się w jego klatkę ,on odwzajemnił uścisk - Tęskniłam za tobą bardzo - wyszeptałam - Wiem ja też nawet nie wiesz jak bardzo cierpiałem przez tą rozłąkę - mówił przyciągając mnie mocniej - Kocham cię - wyszeptałam - Ja też cię kocham - powiedział - chodźmy bo głodny jestem .
-śniadanie czeka - pociągnęłam go do kuchni gdzie na stole czekały go naleśniki
- mniam naleśniki dawno ich nie jadłem - wiem - odpowiedziałam
- gdzie mały - zapytał- ogląda bajki, nie martw się zajmie się sobą nie ma z nim problemu - mówiłam
- wiem , ale wole mieć pewność ze wszystko jest ok - mówił poważnie
- wiem wiem ty i twoje zasady , powiesz mi co to za kolega wczoraj prawie mnie zabił - zapytałam
- Myślałem że nic nie pamiętasz , to kolega z dawnych lat nie martw się ,zaoferował mi prace wiec będę zajęty parę dni - powiedział chowając najważniejsze informacje
- Justin znowu , przecież masz już wszystko
- oj odrazu wszystko uważaj przez te parę dni nigdy nic nie wiadomo -
- wiem będę , zresztą pomogę mu wszystko zaplanować udziału w tym nie wezmę spokojnie obiecuje , -co chcesz na obiad - zapytałam zmieniając temat
- wszystko co zrobisz będzie pyszne
- doba to zrąbie górę jedzie pysznego,a chłopcy będą czy będą zajęci - odpowiedziałam
- pewnie przyjdą - odpowiedział pijąc herbatę
- świetnie to zjemy jak prawdziwa rodzina - cieszyłam się jak małe dziecko
- słodka jesteś jak się cieszysz -powiedział cmokając mnie na pożegnanie
- wiem nie zapomni powiedzieć chłopca o dzisiejszym obiedzie i uważaj na siebie i wróć cały , na chyba wszystko - pocałowałam go - a i kocham cie - znowu go pocałowałam, o tylko się śmiał
- na prawdę jesteś słodka - pocałował mnie - bee uważać powiem chłopakom i nie martw się a i oczywiście też cie kocham - powiedział i mnie znowu pocałował - dobra muszę już iść pa - poczym wyszedł
- pa fajne pożegnanie - zaśmiałam się
- wiem - odkrzyknął i potem słyszałam tylko zamykanie trzask zamykanych drzwi
sobota, 18 stycznia 2014
JA CHYBA UMARŁAM I JESTEM W NIEBIE .... HAHAHAHA
https://www.youtube.com/watch?v=Iq8KghDEJNg
NAJLEPSZE 2:26 MINUTY
4:03 MINUTY
NAJLEPSZE WEJŚCIE I WYJŚCIE JEGO JAKIE WIDZIAŁAM I CO ON ROBI Z USTAMI I TEN JĘZYK BOŻE WIDZISZ I NIE GRZMISZ . KOCHAM GO !!!!!! ON NIC NA TO NIE PORADZĘ NIECH MU BÓG W DZIECIACH WYNAGRODZI ZA TO ŻE JEST DLA NAS SOBĄ
A TE UJĘCIA Z TEGO TELEDYSKU SPRAWIŁY ZE NAWET NIE WIEM JAK TO NAZWAĆ , WYGLĄDA NA TEKIEGO BAD BOY , SEKSOWNEGO I PEWNEGO SIEBIE ALE RÓWNIERZ MIŁEGO, TROSKLIWEGO I NIEWINNEGO TAKIEGO JAK W NIEKTÓRYCH BLOGACH NP .
http://tlumaczenie-dangersback.tumblr.com
http://ilosteverythingwhatihave.blogspot.com
http://tlumaczenie-the-end-of-innocence.blogspot.com
http://only-girl-in-the-woorld.blogspot.com
http://zakochananutella.blogspot.com
NAJLEPSZE 2:26 MINUTY
4:03 MINUTY
NAJLEPSZE WEJŚCIE I WYJŚCIE JEGO JAKIE WIDZIAŁAM I CO ON ROBI Z USTAMI I TEN JĘZYK BOŻE WIDZISZ I NIE GRZMISZ . KOCHAM GO !!!!!! ON NIC NA TO NIE PORADZĘ NIECH MU BÓG W DZIECIACH WYNAGRODZI ZA TO ŻE JEST DLA NAS SOBĄ
A TE UJĘCIA Z TEGO TELEDYSKU SPRAWIŁY ZE NAWET NIE WIEM JAK TO NAZWAĆ , WYGLĄDA NA TEKIEGO BAD BOY , SEKSOWNEGO I PEWNEGO SIEBIE ALE RÓWNIERZ MIŁEGO, TROSKLIWEGO I NIEWINNEGO TAKIEGO JAK W NIEKTÓRYCH BLOGACH NP .
http://tlumaczenie-dangersback.tumblr.com
http://ilosteverythingwhatihave.blogspot.com
http://tlumaczenie-the-end-of-innocence.blogspot.com
http://only-girl-in-the-woorld.blogspot.com
http://zakochananutella.blogspot.com
sobota, 11 stycznia 2014
rozdział 15
PRZECZYTAJ POD ROZDZIAŁEM
______________________________________
Zaniosłem ją do pokoju i chciałem ją położyć ale ona trzymała mnie mocno i ni chciała puścić westchnąłem bo wiedziałem że znowu narażam nie tylko ją ale i Drewa na niebezpieczeństwo , ale wiedziałem że nie mogę z tym skończyć bo to co rąbię w jakiś sposób pozwala być mi sobą . W końcu udało mi się ją położyć ,przykryłem ją i wyszedłem zostawiając uchylone drzwi aby lepiej ja słyszeć jak by się coś działo . poszedłem do kuchni w ziołem z lodówki piwo i poszedłem do mojego przyjaciela który siedział w salonie z moim synkiem .
-porozmawiajmy -powiedziałem wchodząc do salonu i siadając na fotelu
-dobrze , co chcesz wiedzieć - zapytał Dante
-może na początek po co przyjechałeś - zapytałem biorąc łyk piwa
-mam sprawę i musisz mi pomóc - westchnął
- co tym razem na robiłeś ?- zapytałem wiedziałem już nie jego pojawienie nie wróży nic dobrego
-znasz mnie za dobrze -zaśmiał się - trzeba rozwalić kilka magazynów i zniszczyć pewien gang który mnie szuka , niestety sam sonie nie poradzę z tym i przeszedłem do ciebie abyś mi pomógł z tym .-powiedział wprost do mnie .
-zastanowię się nad tym i pogadam juto z chłopakami a potem dam odpowiedź- powiedziałem
-dobra rozumiem ,a teraz jeśli pozwolisz pójdę się zabawić dawno nigdzie nie maiłem okazji być - powiedział zadowolony
-idź baw się jutro pogadamy - wstałem pożegnałem się z nim po cym wyszedł a ja z małym poszliśmy do pokoju . położyłem małego spać po czym położyłem się obok Emmy która spała spokojnie jak by wiedziała że nic jej się nie stanie . gdy się położyłem odrazu Emma się we mnie wtuliła na co się uśmiechnąłem . ale martwiło mnie to że jeśli się na to zgodzę to moja rodzina znowu będzie w niebezpieczeństwie dopóki nie zakończymy tego co zamierzam rozpocząć . i wiem że jej się to nie będzie podobało , ale przetrwamy to .
***
gdy się obudziłam Justin spał a mały obok w łóżeczku , nie za bardo pamiętam co się wydarzyło po tym jak poszłam z koleżankami które zostawiłam po tym jak tylko zaszłam w ciąże i wyjechałam . Miałam tylko je dwie i świetnie się dogadywaliśmy ale ja wyjechałam i jakoś tak wyszło ale teraz jest dobre i wyjaśniłam im wszystko i umówiliśmy się że się spotkamy jak będziemy mieć chwilę czasu . potem już nic nie pamiętam drink a drinkiem i dzisiaj w łóżku .
-kacyk -usłyszałam zaspany głos Justina
-może troszkę , ale bardziej mnie męczy co się działo wczoraj -położyłam się spowrotem obok niego
-po tym jak poszłaś z tymi dziewczynami nieźle wypiliście a potem odprowadziły cię do mnie i po prostu wróciliśmy do domu , swoją drogą niezłe koleżanki ze cię tak załatwiły raptem w pół godziny -mówił smyrając mnie po ramieniu
- oj tam tak wyszło i tyle ale nigdy więcej -zaśmiałam się
-mhm zobaczymy - odpowiedział zaspany widać było że jeszcze śpi
-śpi -powiedziałam do niego
-mhm 5 minut zaraz wstanę naprawdę -mamrotał . pocałowałam go w policzek i wstałam i tak pewnie drew niedługo wstanie . poszłam do łazienki umyłam się i ubrałam gdy tylko wyszłam obacyłam drewa jak chce obudzić Justina ale w porę go wiałam
-nie bódź tatusia , tatuś jest zmęczony -tłumaczyłam mu
-chodź zjemy śniadanie - powiedziałam i wyszłam
-mama jeść jeść -wołał mały
-już już -był taki niecierpliwy
________________________________________________________________________A WIĘC DODAJĘ PIĘTNASTY ROZDZIAŁ TROCHĘ NIE WYSZEDŁ ALE JAKOŚ OSTATNIO NIE CHCE MI SIĘ PISAĆ . ZDECYDOWAŁAM ŻE ILE UDA MI SIĘ NAPISAĆ TYLE DODAM I TAK BĘDĘ Z KOLEJNYMI ROZDZIAŁAMI . MOGĄ TO BYĆ NAWET KRÓTKIE FRAGMENTY ALE PRZYNAJMNIEJ BĘDZIE TO SPRAWIEDLIWE
PS. PROSZĘ O TŁUMACZENIE TEGO JEŚLI SIĘ KTOŚ TEGO PODEJMIE NIECH NAPISZĘ W KOMENTARZU LUB JAKOŚ INACZEJ MNIE POWODAMI
http://www.justinbieberfanfictionplus.com/viewstory.php?sid=54663
-może na początek po co przyjechałeś - zapytałem biorąc łyk piwa
-mam sprawę i musisz mi pomóc - westchnął
- co tym razem na robiłeś ?- zapytałem wiedziałem już nie jego pojawienie nie wróży nic dobrego
-znasz mnie za dobrze -zaśmiał się - trzeba rozwalić kilka magazynów i zniszczyć pewien gang który mnie szuka , niestety sam sonie nie poradzę z tym i przeszedłem do ciebie abyś mi pomógł z tym .-powiedział wprost do mnie .
-zastanowię się nad tym i pogadam juto z chłopakami a potem dam odpowiedź- powiedziałem
-dobra rozumiem ,a teraz jeśli pozwolisz pójdę się zabawić dawno nigdzie nie maiłem okazji być - powiedział zadowolony
-idź baw się jutro pogadamy - wstałem pożegnałem się z nim po cym wyszedł a ja z małym poszliśmy do pokoju . położyłem małego spać po czym położyłem się obok Emmy która spała spokojnie jak by wiedziała że nic jej się nie stanie . gdy się położyłem odrazu Emma się we mnie wtuliła na co się uśmiechnąłem . ale martwiło mnie to że jeśli się na to zgodzę to moja rodzina znowu będzie w niebezpieczeństwie dopóki nie zakończymy tego co zamierzam rozpocząć . i wiem że jej się to nie będzie podobało , ale przetrwamy to .
***
gdy się obudziłam Justin spał a mały obok w łóżeczku , nie za bardo pamiętam co się wydarzyło po tym jak poszłam z koleżankami które zostawiłam po tym jak tylko zaszłam w ciąże i wyjechałam . Miałam tylko je dwie i świetnie się dogadywaliśmy ale ja wyjechałam i jakoś tak wyszło ale teraz jest dobre i wyjaśniłam im wszystko i umówiliśmy się że się spotkamy jak będziemy mieć chwilę czasu . potem już nic nie pamiętam drink a drinkiem i dzisiaj w łóżku .
-kacyk -usłyszałam zaspany głos Justina
-może troszkę , ale bardziej mnie męczy co się działo wczoraj -położyłam się spowrotem obok niego
-po tym jak poszłaś z tymi dziewczynami nieźle wypiliście a potem odprowadziły cię do mnie i po prostu wróciliśmy do domu , swoją drogą niezłe koleżanki ze cię tak załatwiły raptem w pół godziny -mówił smyrając mnie po ramieniu
- oj tam tak wyszło i tyle ale nigdy więcej -zaśmiałam się
-mhm zobaczymy - odpowiedział zaspany widać było że jeszcze śpi
-śpi -powiedziałam do niego
-mhm 5 minut zaraz wstanę naprawdę -mamrotał . pocałowałam go w policzek i wstałam i tak pewnie drew niedługo wstanie . poszłam do łazienki umyłam się i ubrałam gdy tylko wyszłam obacyłam drewa jak chce obudzić Justina ale w porę go wiałam
-nie bódź tatusia , tatuś jest zmęczony -tłumaczyłam mu
-chodź zjemy śniadanie - powiedziałam i wyszłam
-mama jeść jeść -wołał mały
-już już -był taki niecierpliwy
________________________________________________________________________A WIĘC DODAJĘ PIĘTNASTY ROZDZIAŁ TROCHĘ NIE WYSZEDŁ ALE JAKOŚ OSTATNIO NIE CHCE MI SIĘ PISAĆ . ZDECYDOWAŁAM ŻE ILE UDA MI SIĘ NAPISAĆ TYLE DODAM I TAK BĘDĘ Z KOLEJNYMI ROZDZIAŁAMI . MOGĄ TO BYĆ NAWET KRÓTKIE FRAGMENTY ALE PRZYNAJMNIEJ BĘDZIE TO SPRAWIEDLIWE
PS. PROSZĘ O TŁUMACZENIE TEGO JEŚLI SIĘ KTOŚ TEGO PODEJMIE NIECH NAPISZĘ W KOMENTARZU LUB JAKOŚ INACZEJ MNIE POWODAMI
http://www.justinbieberfanfictionplus.com/viewstory.php?sid=54663
WAŻNE
http://www.justinbieberfanfictionplus.com/viewstory.php?sid=54663
MOŻE KTOŚ TO TŁUMACZYĆ BARDZO MI ZALEŻY
MOŻE KTOŚ TO TŁUMACZYĆ BARDZO MI ZALEŻY
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
